poniedziałek, 16 lipca 2012

Imagine o Niallu : Smutny


-Kocham Cię-to ostatnie wypowiedziane przez niego dwa piękne słowa. Po twoich policzkach popłynęło masę łez . Nie mogłaś pogodzić się z tym że odszedł. Tak po prostu odszedł . Kochałaś go , kochałaś jego blond czuprynę , jego błękitne jak ocean oczy , w które za każdym razem patrzyłaś to hipnotyzowały cię. Kochałaś sposób jaki na ciebie patrzył, gdy cię przytulał czułaś na swojej szyi jego ciepły oddech . Uwielbiałaś to gdy uśmiechał się , jego zaraźliwy śmiech , irlandzki akcent. Po prostu kochałaś go całego . Nigdy nie zapomnisz tego w jaki sposób się poznaliście. Byłaś wtedy w Milk Shake City , zamawiałaś shake. Po jego odebraniu szłaś w kierunku stolika a nagle wpadł na ciebie on. Przez przypadek wylałaś na jego białą bluzkę całą zawartość tego co było w kubeczku. Przeprosiłaś go on powiedział że nic się nie stało. Wtedy wasze spojrzenia się spotkały. Poczułaś motylki w brzuchu . Parę tygodni później Niall kazał ci przyjść do parku w którym często się spotykaliście. Tam zastałaś go siedzącego na ławce. Usiadłaś więc koło niego . Nastała grobowa cisza, lecz przerwał ją po paru minutach blondyn. -Wiesz chciałem ci coś ... - zaciął się - Tak Niall? - zapytałaś - Kocham Cię - spojrzał ci prosto w oczy . Od tamtego czasu byliście razem, poznałaś chłopaków . Wszystko układało się idealnie ale przyszedł czas jak w każdym związku na kłótnie. Niall zobaczył jak przytulasz się z jakimś chłopakiem , był twój kuzyn ale Niall nie chciał słuchać twoich wyjaśnień. Nie minęły dwa miesiące a wy już byliście pogodzeni. Po roku Niall oświadczył ci się a przed tym podpalił swój dom , bo tak się denerwował. Dwa lata później mieliście wziąć ślub. Miałaś na sobie piękną białą suknie , wyglądałaś przepięknie . Czekałaś już pod kościołem aż twój przyszły mąż przyjedzie lecz wciąż go nie było. Po trzydziestu minutach zaczął dzwonić twój telefon . Odebrałaś . Liam powiedział że mieli wypadek , a Niall leży w ciężkim stanie w szpitalu . Bez zastanowienia pojechałaś tam. W jednej z sal szpitalnych leżał Niall. Lekarze wpuścili mnie na chwilę tam. Podbiegłam do jego łóżka , leżał nie przytomny. Złapałam jego rękę , łzy zaczęły lecieć strumieniem . -Niall, proszę obudź się , ja cię kocham , proszę - mówiłam przez łzy . Chłopak nie dawał żadnego znaku życia. W końcu jego oczy zaczęły się powoli otwierać . -Niall! - krzyknęłaś . Spojrzał na ciebie -Kocham Cię - powiedział i umarł .

4 komentarze:

  1. Piękny taki inny niż wszystkie *.* Zapraszam do mnie : http://onedirectionismylifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemuu on ! ): piękny...smutny i wgl. mieszane uczycia ^^/Nicki

    OdpowiedzUsuń
  3. mam powódź na chacie :'(

    OdpowiedzUsuń
  4. ach czemu tak często uśmierca si Nialla? ale jest piękny :* tylko nie bardzo rozumiem czemu podpalił swój dom xD

    OdpowiedzUsuń