Właśnie szłaś do domu Harr'ego powiedzieć mu, że zaszłaś z nim w ciążę. Jak zwykle weszłaś do jego domu bez pukania. W salonie zobaczyłaś Harrego z jakąś laską , miziających się na kanapie.
-Nie przeszkadzam przypadkiem?!
-Ee kochanie? Co ty tutaj robisz?- zapytał kompletnie pijany Harry.
-Już nic ! - wybiegłaś z jego domu cała zapłakana.
Nagle poczułaś jak ktoś łapię cie za rękę . Odwróciłaś się w tamtą stronę i ujrzałaś Hazzę.
-Kochanie ona i ten wiesz o co mi chodzi nie? - zapytał.
-Nie?! Zdradziłeś mnie! Nie wybaczę ci tego! Rozumiesz?! Nie wybaczę! Z nami koniec! -krzyczałaś.
-Oj tam , wiem że prędzej czy później zatęsknisz za mną i wybaczysz - przybliżył się do ciebie.
-Zajeżdża od ciebie alkoholem! - pobiegłaś do swojego domu .
*4 lata później*
Dokładnie 3 i pół lata temu urodziłaś piękną córeczkę której dałaś imię Darcy, Szłaś teraz z małą kupić jej jakieś ciuszki . Wchodząc do centrum handlowego wpadł na ciebie jakiś chłopak.
-Jak chodzisz?! - krzyknęłaś
-Przepraszam - powiedział a jego lekko zachrypnięty głos wydał ci się znajomy. Spojrzałaś na twarz chłopaka.
-Harry? - zapytałaś zdziwiona.
-[T.I] jezu , co ty tutaj robisz?
-Stoję?!
-Nie no jakbym nie wiedział - zaśmiał się
-Ale co robisz w Londynie? - spytał po chwili .
-Mieszkam a co innego mam robić?
-Ja .. ja myślałem, że wyprowadziłaś się .. wyjechałaś gdzieś - mówił
-No to źle myślałeś - powiedziałaś .
-O twoje dziecko? - zapytał patrząc na Darcy.
-Tak - odpowiedziałaś
-Jak ma na imię?
-Darcy - odparłaś.
-A jakie śliczne zielone oczka
-Po tatusiu - uśmiechnęłam się.
-Jak szybko znalazłaś sobie innego faceta? - spytał.
-Nie ja nie znalazłam innego .
-To skąd..
-To jest twoje znaczy nasze dziecko Harry - przerwałaś mu .
-Nasze?! - spytał zdziwiony .
-Tak nasze ,w ten dzień kiedy zerwaliśmy to.. ja wtedy chciałam powiedzieć ci że jestem w ciąży ale .. sam już wiesz dlaczego tego nie zrobiłam- powiedziałaś.
-Ee ja nie wiem co mam teraz robić- mówił przejęty.
Nagle podeszła do was jakaś blondynka.
-Kotku kto to? - zapytała patrząc na ciebie.
-To .. to jest moja koleżanka - mówił wciąż przejęty.
-Mam nadzieję - pocałowała go.
-Kochanie idź ja zaraz do ciebie dojdę dobrze? - zapytał się blondynce Harry.
-Okej- dziewczyna gdzieś poszła , a ty zostałaś sama z Harrym no i oczywiście Darcy.
-Twoja dziewczyna? - zapytałaś .
-Żona - podrapał się po głowie.
-Aah to szczęścia - uśmiechnęłaś się a w głębi serca czułaś smutek.
-Dziękuję - podziękował .
-To ja już pójdę , muszę jeszcze zrobić zakupy i w ogóle - mówiłaś
-Poczekaj! Przepraszam, że sama musisz wychowywać małą , obiecuję że teraz jakoś pomogę - powiedział.
-Nie potrzebuję pomocy dzięki
-Na pewno? - upewnił się .
-Tak , pa - pomachałaś mu.
-Fajnie było cię znów zobaczyć - podszedł do ciebie i przytulił , następnie pocałował małą w główkę.
-Pa - uśmiechnął się i odszedł . Więcej razu w swoim życiu już go nie spotkałaś .
~Martha
Rozdział 11.
13 lat temu
AWWWWW.. <3
OdpowiedzUsuńŚliczny <3
OdpowiedzUsuńSmutny ,ale fajny <3
OdpowiedzUsuńWłaśnie takie Imagine sprawiają ,że jestem przymulona, wole jak ktoś umiera , a nie jak kyoś się rozstaje bo to nawet smutniejsze ,ale i tak cię kocham <3